Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

polski / zł

Historia pewnej Sansevierii

W 2021 roku pojechałem do Holandii na zlecenie fotograficzne i przy okazji chciałem znaleźć dobre źródło roślin do rozwijającej się sprzedaży. Po rozczarowaniu w Royal Flora Holland trafiłem przypadkiem do hurtowni Water Drinkers i najpierw wślizgnąłem się na halę, chowając za wózkami. Po weryfikacji i dostaniu wstępu jedną z pierwszych roślin na moim wózku była właśnie Sansevieria Masoniana, do której mam sentyment do dziś.

Historia pewnej Sansevierii

Moja ulubiona Sansevieria i to z unikatową historią mojego początku z roślinami.

Tak w ogóle to jestem fotografem i fototechnikiem 📸. W 2021 roku dostałem zlecenie na stworzenie studia fotograficznego w Holandii do fotografowania kafli podłogowych oraz wykonanie pierwszej sesji zdjęciowej i szkolenia. Co to ma wspólnego z roślinami?

Już wtedy zaczynałem swoją przygodę ze sprzedażą roślin na lokalnych poznańskich grupach i planowałem otwarcie sklepu stacjonarnego Wonność 🏪. Zarobkowy wyjazd do Holandii na 3 dni był idealną okazją, żeby w drodze powrotnej znaleźć jakieś fajne źródło roślin.

 

Nie wiedziałem gdzie szukać, więc pojechałem na Royal Flora Holland w Aalsmer. Trochę mnie wtedy wyśmiali, biorąc pod uwagę moją skalę sprzedaży 😅. Poniosłem porażkę i byłem zawiedziony.

 

Wyjeżdżając już do domu, oczom moim ukazała się piękna hurtownia o wdzięcznej nazwie Water Drinkers 🌊🌱. Nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać, ale postanowiłem zaryzykować 🤞.

Wszedłem do środka. W dość obszernym holu znajdowały się kasy i lady, do których podjeżdżali ludzie z wózkami wypełnionymi roślinami, a za nimi widać było ogromną halę pełną zieleni.

Nie wiedziałem, co jest grane, ale postanowiłem czmychnąć za ustawionymi wózkami na halę i sprawdzić, czy to coś dla mnie. Okazało się, że jestem w raju 😍.

 

Paletki pełne roślin, duże i małe okazy. Wszystko w wyśmienitych hurtowych cenach 🪴. Cofnąłem się na kasy i zapytałem, jak mogę zrobić zakupy. Okazało się, że to nie takie proste.

Trzeba mieć kartę wstępu albo jednorazową przepustkę. Żeby ją uzyskać, trzeba udowodnić, że ma się sklep z roślinami. Ja handlowałem tylko na Facebooku, ale na szczęście miałem stronę internetową i oficjalny fanpage przyszłego sklepu stacjonarnego.

Wyobraźcie sobie, że nagle zebrała się wokół mnie 4-osobowa komisja weryfikacyjna 👀 i zaczęli przeglądać mojego Facebooka oraz stronę. Po około 30 minutach udało się uzyskać wstęp 🎉.

 

Dali mi wózek i wjechałem. To było wspaniałe doznanie, a jedną z pierwszych roślin, jaka znalazła się na wózku, była właśnie ta Sansevieria w tej wielkości. Była wtedy dokładnie w takiej samej cenie.

Mam do niej ogromny sentyment 💚.

Gdzie dziś szukać sansewierii?

Egzemplarze regularnie się zmieniają, dlatego zamiast konkretnego produktu najlepiej zajrzeć do całej kategorii.

Zobacz sansewierie w sklepie